Kontuzja podczas testów - jak się zabezpieczyć?

Polski Związek Piłkarzy zwraca uwagę na ryzyko, jakie niesie z sobą udział w testach zawodnika, który jest wolnym graczem i nie posiada ubezpieczenia zdrowotnego. W przypadku kontuzji, klub testujący nie ma obowiązku pokrycia kosztów leczenia testowanego piłkarza.

W piłce nożnej, podobnie jak w wielu innych branżach, sytuacja na rynku pracy nie jest najlepsza. Coraz więcej graczy miewa problemy ze znalezieniem zespołu, który odpowiadałby ich umiejętnościom i ambicjom. Również kluby w dzisiejszych czasach długo oglądają każdą złotówkę zanim zdecydują się ją wydać. To wszystko prowadzi do sytuacji, w której to drużyny piłkarskie stoją na uprzywilejowanej pozycji. Kiedy działacze i sztaby trenerskie poszczególnych zespołów wyrażają zainteresowanie danym zawodnikiem, bardzo często stawiają warunek, że przed podpisaniem kontraktu chcą mu się jeszcze przyjrzeć: na treningach lub – co zdarza się coraz częściej – podczas gier sparingowych. Piłkarze, mając świadomość na temat trudności panujących na rynku pracy, przystają na propozycję przedstawioną ze strony hipotetycznego nowego klubu. Teoretycznie jest to sytuacja, która może doprowadzić do szczęśliwego zakończenia i podpisania umowy przez obie strony. Może, ale nie musi. Problemy zaczynają się wtedy, kiedy zawodnik w czasie testów w klubie doznaje poważnej kontuzji…

- Faktycznie, nie ma obowiązku ubezpieczenia zawodników niemających kontraktu i w pewnym stopniu to ryzyko zawodnika, że zgadza się na udział w testach. Jest to swoisty proces rekrutacyjny, więc jeszcze nie ma relacji typu pracownik - pracodawca, gdzie np. zachodziłaby ochrona w razie wypadku przy pracy – tłumaczy prawnik Polskiego Związku Piłkarzy Maciej Krzemiński.

Jak zatem zabezpieczyć się od powstania ewentualnych problemów, które mogą pojawić się w wyniku urazu odniesionego na testach? Warto przed rozpoczęciem zajęć z zespołem zapytać, czy klub zapewnia ubezpieczenie w trakcie testów. Jeżeli tego nie oferuje, pozostaje działanie we własnym zakresie. W takim wypadku najprościej jest wykupić stosowne ubezpieczenie, które będzie obowiązywało w terminie testów. W przypadku nieszczęścia, ubezpieczyciel zdrowia wprawdzie nie przywróci, ale wypłacone odszkodowanie pozwoli w szybszym powrocie do formy. Tyczy się to zwłaszcza urazów wymagających specjalistycznego leczenia w prywatnych klinikach. Piłkarze, pamiętajcie! Lepiej myśleć przed niż po fakcie!
Trwa ładowanie komentarzy...